Węgrzy i polacy wydają pieniądze w polskich supermarketach

img

Za pierwsze dwa miesiące 2016 roku sprzedaż w przygranicznych sklepach w Zachodniej Ukrainie wzrosła o 20-40%. To najwyższy wskaźnik w kraju

Zachodnia Ukraina staje się coraz bardziej atrakcyjny dla sprzedawców. Według zastępcy szefa rady nadzorczej Pacco Holdingu (sieci Pacco, Вопак) Olega Мерченко, w styczniu i lutym sprzedaż w supermarketach wzrosły średnio o 20-40% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. To więcej, niż średnio w kraju. Według trzech dyrektorów dużych sieci spożywczych, w tym samym okresie wolumen sprzedaży wzrósł o około 10-15% w porównaniu z pierwszymi dwoma miesiącami ubiegłego roku. Ten trend ЛІГА.net potwierdza dyrektor Stowarzyszenia dostawców sieci handlowych Aleksiej Doroszenki. Według jego słów, miesięczne sprzedaży sklepu o powierzchni około 100 m kw., który znajduje się w pobliżu granicy z polską, wynoszą 1,5 mln zł. "To dwa razy więcej w porównaniu z początkiem ubiegłego roku" - mówi ekspert. Podobną tendencję utrwalają i na ukraińskich klęsk rynkach, wzdłuż zachodniej granicy.

поляки.jpg

Źródło: Państwowa straż graniczna

ЛІГА.net dowiedziała się, z czym związany jest wzrost sprzedaży.

Słowacy, węgrzy i polacy aktywnie przyjeżdżają na Ukrainę, pójść na zakupy, wyjaśnia zjawisko Oleg Мерченко. "Nabywają cały bagażnik produktów i jadą do domu" - mówi.

Wzrost liczby przecięcia granicy utrwalają i w Państwowej służbie. Według niej, jeśli w lutym 2015 r. ukraińsko-polską granicę krzyżował 1,33 mln osób, to w analogicznym miesiącu tego roku - 1,87 mln Za ten sam okres strumienia na granicy polsko-węgierskiej granicy wzrósł z 448 000 612 000 osób, a ukraińsko-słowackiej - 169 000 185 000 osób. Jak wcześniej pisałam ЛІГА.net, w ciągu ostatniego roku liczba ukraińskich turystów, które udają się na wakacje za granicę, spadła o 30-40%.

венгры.jpg

Źródło: Państwowa straż graniczna usługi

Z czym związana jest aktywizacja popytu w przygranicznych sklepach? Aleksiej Doroszenki mówi, że z istotną różnicą w kosztach. Po dewaluacji hrywny od 8 do 27 zł za dolara, ukraińskie produkty spożywcze podrożały tylko o 30-40%, co czyni je atrakcyjnymi dla cudzoziemców. "Nabywają produkty długotrwałego przechowywania, napoje alkoholowe i papierosy" - mówi Doroszenki. Na przykład, w języku słowackim supermarkecie Tesco banku ciemnego piwa 0,5 l Urpiner kosztuje 0,55 euro (16,5 zł), podczas gdy w ukraińskim sklepie można znaleźć 9-11 zł. Cena sera w Tesco wynosi 6-7 euro (180-200 zł) za kilogram, podczas gdy ukraiński odpowiednik - 120-130 zł. Mocne alkohole, napoje i środki higieny, jak to zwykle w naszym kraju w półtora-dwa razy tańsze. "W obszarach przygranicznych sprzedajemy Coca-Cola całymi waggons", - powiedział Oleg Мерченко.


словаки.jpg

Źródło: Państwowa straż graniczna

Zachodnia Ukraina będzie jednym z najbardziej priorytetowych regionów dla rozwoju detalicznych w ciągu najbliższych kilku lat. Na przykład aktywnie otwierać dyskonty w obwodzie Lwowskim w tym roku planuje ATB. "Sieci aktywnie otwierają sklepy w tej części kraju, a konkurencja nasila się" - mówi współwłaściciel sieci Bankiet Igor Balenko. Według danych firmy badawczej GT Partners Ukraine, jeśli w 2013 roku co piąty sklep otwierał się na zachodzie kraju, to już w zeszłym roku - prawie co trzeci. W zeszłym roku Lwów stał się drugim co do liczby nowych sklepów po Kijowa. W tym regionie pojawiło się 44 nowe punkty handlowe. W tym roku trend ten tylko się nasili.